sobota, stycznia 17, 2015

3 dowody na to, że moda zmienia świat.




moda damska



Wydawałoby się, że moda nie jest istotna. Świat ma o wiele większe problemy. Tymczasem, okazuje się, że najważniejszą sprawą jest właśnie ubiór.  Na portalach plotkarskich nie ma nagłówków typu; „Udany koncert XYZ” tylko „XYZ miała na sobie żółte buty. Ładne?”
Pamiętamy też na pewno o niefortunnym artykule, który ukazał się w Glamour na temat rewolucji na Ukrainie i tego jak trzeba się na nią ubrać… 

moda
                                                                                                         we⁢3it

SZATA ZDOBI CZŁOWIEKA

jak cię widzą, tak cię piszą


Dziś moda jest zbudowanym na ogromną skalę przemysłem, przynoszącym niewyobrażalne zyski. Być może nawet bardziej niż dawniej stój jest wyznacznikiem pozycji społecznej. Inaczej ubierze się prawniczka, inaczej kasjerka. Co więcej, luksus staje się coraz bardziej luksusowy (Na przykład Louis Vuitton podwyższa ceny torebek, ponieważ słynny monogram stał się zbyt powszechny!)


Mimo demokratyzacji społeczeństwa, na ulicy bez problemu po samym ubiorze można „na oko” ocenić kto, ile i gdzie zarabia. Spójrzmy prawdzie w oczy, mówi się, że liczy się wnętrze, ale zdrowy rozsądek podpowiada nam, że bezpieczniej jest nie zaczynać dyskusji z łysym osobnikiem w dresie. 

Chcąc nie chcąc, zawsze będziemy zwracać uwagę na wygląd i ubrania innych osób, jest to pierwsza rzecz, którą widzimy i pierwsza, którą możemy ocenić. A niestety (lub może stety) pierwsze wrażenie pozostaje na zawsze i często ma decydujący wpływ. 

                                                                                                        we<3it

Ignorowanie potęgi mody jako przemysłu i mody jako sposobu wyrażania się, jest nie tyle, co głupotą, ale na pewno ignorancją. Dobrowolnym zrzeczeniem się szansy na zaprezentowanie własnej osoby w społeczeństwie. 

To wszystko wydaje się trochę szalone. Niektórzy załamują ręce nad współczesnością. Ale ta historia stara jest jak świat. Moda zawsze była… w modzie.

Strój  był jest i będzie czymś istotnym – taka już nasza „pawia” natura.  Oto tylko kilka przykładów:

Co wolno wojewodzie, to nie tobie…

…prosty człowieku. Zacznijmy od starożytnego Rzymu, gdzie purpura pozyskiwana z drogiego barwnika była zarezerwowana dla władców. 
W średniowieczu królowie wydawali dekrety zakazujące mieszczanom i chłopstwu noszenia strojów zarezerwowanych dla szlachty. Niektóre materiały, kolory itd. były przeznaczone dla wyższych warstw społecznych, a inne jak np. kolor żółty były „piętnem” prostytutek lub Żydów.
Tak samo było w renesansowej Anglii gdzie przywilejem arystokracji między innymi stał się strój. Gdy ktoś pozwolił sobie na włożenie ubioru niezgodnego z jego pozycją mógł spodziewać się nieprzyjemnych konsekwencji.



Przemysł.

Być może ktoś pamięta z lekcji historii zjawisko zwane merkantylizmem. Jeśli nie, odsyłam do książek, bo uczyć trzeba się całe życie ;)
Polityka ta miała też swoje „modowe” epizody:
Richelieu daremnie próbował zakazać noszenia modnej koronki, by ograniczyć jej import z Włoch. Rząd francuski i angielski wydały zakaz importu malowanego płótna z Indii, ponieważ zagrażało ono krajowej produkcji.
Proces grodzeń w Anglii i rozwój przemysłu sukienniczego doprowadził do zmian w profilu społecznym kraju. 
Cóż, ubrania nosi każdy, tylko kompletny ślepiec nie wyczułby w tym pomysłu na biznes…


Józefina Bonaparte w sukni w stylu empire

Manifestacje.

Sufrażystki w spodniach, hipisi czy inne subkultury – to przykłady na to, że ubiór staje się wyrazem poglądów i metodą walki o nie. W Polsce szlachta ubierała się w strój narodowy w opozycji do króla Zygmunta III noszącego się według zachodniej mody. Napoleon nawiązywał do cesarstwa rzymskiego, a w okresie jego rządów moda mocno inspiruje się starożytnością. Styl drugiego cesarstwa nawiązuje do czasów sprzed rewolucji francuskiej.  Wymieniać można w nieskończoność.
Nie trzeba jednak sięgać po tak wzniosłe przykłady. W życiu codziennym jest ich mnóstwo:  żałobnicy noszący czerń, muzułmanki noszące hijab .
           

 Czy ktoś pokusi się teraz o stwierdzenie, że moda jest nieistotna? 
Oczywiście, nie jest też najważniejsza, ignorując ją, można żyć bez przeszkód. Ale co to za życie ;)?



Twitter
Instagram
Bloglovin'

5 komentarzy:

  1. brawo, imponujący zwiastun! poziom pierwszego posta zdradza profesjonalne podejście do tematu mody. Tego profesjonalizmu jak na lekarstwo w blogosferze. Czekam więc na dalsze wpisy. Dziękuję również za komentarz i zainteresowanie moim blogiem :) powodzenia !

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję ;) staram się być profesjonalna, chociaż nie nazwałabym siebie profesjonalistką.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo rzeczowo, ale nie umniejsza to fajne podejściu do tematu :)

    Ja jednak nie oceniam ludzi po wyglądzie, a dopiero po historii danej persony.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo rzeczowo, ale nie umniejsza to fajne podejściu do tematu :)

    Ja jednak nie oceniam ludzi po wyglądzie, a dopiero po historii danej persony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;)
      Oczywiście, że nie ocenia się nikogo po wyglądzie, mówię tylko o tym, że decyduje on o pierwszym wrażeniu i mimo wszystko bardzo dużo mówi o człowieku, zwłaszcza, jeśli chodzi o np. subkultury.

      Usuń

Jeśli dowiedziałaś(łeś) się czegoś nowego, lub uważasz ten wpis za ciekawy, podziel się swoją opinią. Będę wdzięczna ;)

TOP