niedziela, maja 10, 2015

Rzymskie wakacje


Trochę wstyd przyznać, ale na tym blogu zakładka „moje projekty” istnieje już jakiś czas, a dopiero teraz mam okazję, by ją wreszcie zapełnić.


Szycie jest dziwne, wcale nie zajmuje dużo czasu i jest całkiem przyjemne, ale trudno się do niego zabrać. Zwłaszcza, jeśli trzeba zrobić wykrój, którego konstrukcja przypomina trochę obliczanie x i y w trygonometrii. Jest podstawianie do wzorów i jest liczenie.
A potem trzeba dokładnie wyciąć i uszyć. Przydaje się przy tym rozwinięta wyobraźnia przestrzenna. Tak, szycie to matematyka. Nigdy nie byłam z niej dobra ;)
Dlatego najtrudniejsze w uszyciu czegokolwiek jest samo zabranie się za szycie. Potem idzie z górki.

starożytność

Pisałam już o modzie w starożytnej Grecji i Rzymie, która jest źródłem inspiracji dla wielu projektantów po dzień dzisiejszy. Zwiewne sukienki w formie chitonów możemy nosić co sezon i nigdy nie są passe. Wcześniej epoka napoleońska, czy edwardiańska nawiązywały w damskiej garderobie do ubioru starożytnych rzymianek. 

szycie sukienki

O ile starożytność mnie nudzi, to jej modę uważam za jedną z najładniejszych i najbardziej kobiecych w historii. Dlatego zainspirowała mnie do sprawienia sobie podobnej sukienki.
W projekcie chciałam zawrzeć wszystkie charakterystyczne i najbardziej rozpoznawalne cechy greckiego stroju: a więc zbluzowania, swobodnie spływającą w fałdach tkaninę i oczywiście biel.


szycie sukienki

Sukienka ta jest dosyć uniwersalna, w zależności od paska jakim ją zepnę, lub głębokości dekoltu (ramiączka są wiązane można regulować ich długość) zyskuje zupełnie inny charakter. Może być elegancka, może być zwykłą letnią sukienką na co dzień. 

szycie sukienki
Rola modelki zdecydowanie nie jest czymś, w czym czuję się dobrze. Miałam wrażenie, że robię z siebie idiotkę, poza tym nie jestem fotogeniczna, nad czym ubolewam ;)
grecja

Nie wiem jak to nazwać, moje „biuro” czy „pokój do pracy” jest teraz zawalony nićmi, strzępkami tkanin, szpilkami i papierowymi wykrojami, ponieważ jednocześnie pracuję nad czterema różnymi projektami, które mam nadzieję wkrótce się tu pojawią, o ile sesja pozwoli.
Tak więc, mam nadzieję nadrobić zaległości z zakładki „moje projekty” dosyć szybko. 

zdjęcia itsnotsophie

Jeśli zaciekawiłam, pomogłam, zaintrygowałam - śledź mnie ;)



Bloglovin'

6 komentarzy:

  1. Świetnie prezentujesz się przed obiektywem, masz śliczny kolor włosów. Sukienka jest genialna. Widać w niej akcenty ze starożytności, ale jest wykonana w taki sposób, ze spokojnie można ją ubrać i nie wyglądać jak z podręcznika do historii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Mój kolor włosów to mieszanka przynajmniej 5 odcieni, więc nawet nie wiem, jak go nazwać ;)

      Usuń
  2. Po pierwsze, to gratulacje dla pomysłu! Biel w tym sezonie na czasie, a Ty jednak sięgnęłaś po własny pomysł, i do tego jeszcze sama go wykonałaś! Masz piękną niepowtarzalną kreację, która rzeczywiście nawiązuje do starożytnej Grecji, ale jednocześnie nadałaś jej współczesnego charakteru:). Ja nigdy nic nie uszyłam. Jakoś tak wyszło :).

    A pozowaniem do fot to się nie przejmuj, ja też się czuję niekomfortowo, zwłaszcza jak ludzie się gapią, ale co zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludzie się gapią i mają miny typu "wtf, dziecko, idź do domu", a ja sama myślałam podobnie...

      Usuń
  3. jestem pełna podziwu i otwieram buzię z zazdrości ;) szalenie kobieca sukienka, do tego moim ulubionym kolorze. sama stworzyłaś krój i uszyłaś, więc gratki podwójne!
    Ja ni jestem tak zdolna, owszem szyję, ale bez burdy, ani rusz.
    Jeśli chodzi o grecko - rzymskie klimaty (ja wiem, że dla Ciebie to dwa różne style) to równiez podzielam zdanie, że ta moda jest ponadczasowa i nigdy nie wygląda źle, ja nawet suknię ślubną planowałam taką mieć :) ostatecznie była to klasyczna A, ale jak drugi raz przyjdzie mi brać ślub to stawiam na rzymską ;)
    dodam jeszcze, że uwielbiam takie lejące dekolty, to jest właśnie moja bajka :)
    Pozdrawiam i dziękuję za wszelkie komentarze u mnie. Bardzo mi miło, że do mnie zaglądasz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od Badury tylko krok do samodzielności, spróbuj, bo warto, można samemu sobie szyć na miarę.
      Dziękuję za miłe słowa ;)

      Usuń

Jeśli dowiedziałaś(łeś) się czegoś nowego, lub uważasz ten wpis za ciekawy, podziel się swoją opinią. Będę wdzięczna ;)

TOP