poniedziałek, czerwca 29, 2015

Dlaczego moda jest ważna?

historia mody

Moda i uroda to tematy niższej kategorii. Nie ma co się oszukiwać. Jeśli publicznie przyznasz się, że śledzisz najnowsze trendy, to najłagodniejszą formą krytyki jaka Cię czeka, będzie pogardliwe spojrzenie.
Posypią się oskarżenia o próżność, małostkowość, w skrajnych przypadkach pewnie nawet o głupotę.


Tak, ludzie lubią bezrefleksyjnie wartościować i wyrokować. Dzięki temu każdy wie, że studia humanistyczne są gorsze od matematycznych, matematyczne gorsze od inżynieryjnych, a zarabiać to da się tylko po mechatronice ksomiczno-fizczyno-chemiczno-jakiejśtam. Tak. Nadprodukcja inżynierów za jakiś czas wepchnie ich w objęcia bezrobocia. Ale skoro te studia lepsze, to racja. Tak trzeba, widocznie.

moda

A tymczasem, taka zwykła błaha moda, jest obecna w życiu przeciętnego człowieka sto razy bardziej niż jakaś tam inżynieria. Nikt nie zastanawia się nad tym, czemu kran działa, póki się nie zepsuje, za to nad własnym wizerunkiem myślimy codziennie.
Jeśli ktoś mówi, że nie zwraca uwagi na swój wygląd to kłamie. Zawsze. Nie ma wyjątków. Choćby dlatego, że w niektórych miejscach obowiązuje pewien dress code i nawet najgorsza fleja, czasem musi go przestrzegać. Nie ważne z jakim skutkiem i z jakim zaangażowaniem.

Poza tym, wygląd wpływa na nasze samopoczucie. Spędzając cały dzień w piżamie, ciężej będzie zabrać się do pracy/nauki w domu. Tak prosta czynność jak założenie ubrania podświadomie wpływa na naszą produktywność.

Widziałam kiedyś eksperyment dotyczący zachowania pieszych na pasach. Raz na czerwonym świetle przeszedł normalnie ubrany facet. W jego ślady ruszyła jedna – dwie osoby, reszta czekała grzecznie na zielone. Zaraz potem ten sam facet, tyle że w garniturze, ponownie przeszedł przez przejście na czerwonym świetle. Ruszyli za nim wszyscy czekający na światłach ludzie.
To jest właśnie moc prezencji!

moda
1. Codzienność pokazuje, że nic tak nie denerwuje ludzi, jak odmienność. Grupa osiedlowych dresików nie pokocha odzianego w glany, długowłosego metala. Bogu ducha winny biedaczek może z takiego spotkania wyjść poturbowany. Ale wcale nie trzeba odwoływać się do agresywnej patologii. Zwyczajni ludzie na ulicy często komentują stroje przechodniów, jakby cudze odzienie było ich największą bolączką.
Poza tym, ubiór do dziś dzieli na warstwy społeczne, czy chociażby kulturowe. Mogę się założyć, że większość Twoich znajomych ubiera się podobne do Ciebie. Moich też. 

2. Może to niewielkie osiągnięcie na drodze do niepodległości, ale Irlandczycy walczyli o nią małymi kroczkami. Okazuje się, że możliwość noszenia pewnego typu stroju, jest przywilejem. Na naszym podwórku mieliśmy to samo – Narodowy Strój Polski. Przez jednych wyszydzany, przez innych szanowany, traktowany jako symbol patriotyzmu.

3. Moda może też być symbolem postępu, lub zacofania. Elementem zerwania z własną kulturą, na rzecz obcej. Wtedy miewa aspekt negatywny.

4. To mit, że na czerwonych ubraniach nie widać plam krwi. To prawda, że przez dłuższy czas z broni palnej ciężko było trafić nawet w stodołę, więc kolor munduru nie miał znaczenia. Ale pod koniec XIX wieku sytuacja przedstawiała się inaczej. Dlatego też Anglicy nawrócili się na mundury w kolorze Khaki. Trzeba było zrezygnować z tych eleganckich wdzianek, na rzecz praktycznego kamuflażu.

Historia mody to historia świata – wszystkiego. Odbijają się w niej kultura, polityka, obyczaje, codzienność. Nie da się poznać historii nie znając ludzi. Bez tego jest to bezwartościowy zbiór dat i statystyk.

historia mody

Naprawdę nie ma nic wstydliwego, złego ani próżnego w chęci podobania się sobie i innym. To naturalne i całkowicie legalne. Nie rozumiem więc, skąd ten ostracyzm.

Jeśli nie wierzysz mi, że ubiór jest naprawdę ważnym elementem codzienności, to proponuję przeczytać tekst, w którym udowadniam, że moda zmienia świat. (Przy okazji pierwszy, jaki pojawił się na tym blogu.)
A jeszcze lepiej byłoby, gdybyście zostali tu ze mną na stałe ;). W każdym poście staram się pokazać, że moda to zjawisko kulturowe o ogromnym znaczeniu społecznym. Co więcej taki stan utrzymuje się już od wieków.
Rewolucja Francuska miała własny styl. Nieco krwawy, ale czego innego można by się spodziewać po takiej maskarze.
Skoro jesteśmy przy ofiarach, może warto zastanowić się też, jakie głupstwa robimy w imię mody.
Zastanawialiście się może kiedyś czemu mężczyźni wolą blondynki, albo co noszą księżniczki Disneya?

Modowe Opowieści mają już pół roku. Dziękuję Wszystkim Czytelnikom, również tym, którzy nie ujawnili się w komentarzach.
Sześć miesięcy minęło w mgnieniu oka, a ja nadal mam głowę pełną pomysłów.
W te wakacje postaram się prześledzić drogę spodni do damskiej garderoby oraz stroju sportowego – będzie nieco feministycznie ;)
Zapraszam gorąco i Wszystkich pozdrawiam!

Jeśli zaciekawiłam, pomogłam, zaintrygowałam - śledź mnie ;)


Twitter
Instagram
Bloglovin'

8 komentarzy:

  1. ..aaaaa ..ale ja jestem matematykiem... a nawet inżynierem matematyki ... :P Ubranym...hm... Jako tako. Można? można ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, ja nie wiem jak tak można ;D

      Usuń
  2. Pewnie, że moda jest istotnym elementem codzienności i to właśnie w tym leży problem - codzienność lubimy degradowac i traktować jako coś zwykłego. Samo zajmowanie się przyziemnymi rzeczami zdaje się być czymś mało wznioslym, a gdy dochodzi do tego kwestia urody - zakrawa o próżność. Ja chętnie dbam o swoją aparycje - uważam, że to bardzo wpływa na moje samopoczucie i nastrój :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, dbanie o siebie to dbanie o dobre samopoczucie. Często zły humor i zniechęcenie pociąga za sobą niechlujstwo. Lubię ładnie wyglądać i nie uważam, że jest to przejaw próżniactwa i głupoty.

      Usuń
  3. Niestety, masz rację. Wiele osób z pogardą traktuje każdego, kto chce poświęcić trochę więcej uwagi "sprawom przyziemnym", takim jak choćby moda. Ja może nie śledzę jej rozwoju, ale z radością dostrzegam jak kształtuje się mój własny styl i jak dbałość o codzienny dobór ubrań potrafi "zrobić mi dzień". ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że większość osób, które gardzą "sprawami przyziemnymi" po cichu też się nimi zajmuje ;)

      Usuń
  4. Anonimowy29/9/15 21:26

    Od dawna szukałam takiego bloga jak Twój, tych typu "dzisiaj mam na sobie Zara total look" jest mnóstwo a ja chciałabym poznać modę bardziej od podszewki i oto właśnie jestem na odpowiedniej stonie:) Postaram się zaglądać tutaj często! Pozdrwiam

    OdpowiedzUsuń

Jeśli dowiedziałaś(łeś) się czegoś nowego, lub uważasz ten wpis za ciekawy, podziel się swoją opinią. Będę wdzięczna ;)

TOP