środa, września 30, 2015

A teraz będzie o mnie - Liebster Blog Award


Ku swojemu wielkiemu zaskoczeniu dostałam nominację od Uli z Toastdropper ( za co dziękuję) do Liebster Blog Award. Oczywiście pierwszy raz w życiu o tym słyszę, ale na naukę nigdy nie jest za późno. 

Tak więc stanęłam przed zadaniem: udzielić jedenastu odpowiedzi na jedenaście pytań i zadać kolejne jedenaście pytań jedenastu osobom. (które potem "muszą" zrobić to samo).
Dobrze się składa, bo jakoś nigdy nie miałam okazji opowiedzieć o sobie, pisząc ciągle o modzie. Nie po drodze mi z ekshibicjonizmem ;) No, ale przecież za każdym blogiem stoi człowiek i to on jest najważniejszy.
Więc dziś dla odmiany będzie o mnie. 


 A to ja w całej okazałości, wiadomo już, czemu nie publikuję sowich zdjęć ;D

Gdybyś mogła zacząć od nowa, kim chciałabyś być?

Nadal sobą. Uwielbiam narzekać na swoje życie, ale tak naprawdę, to nic bym nie zmieniła. Jest mi dobrze tu gdzie jestem, a zmiany będę urzeczywistniać z czasem.

Jaką swoją cechę lubisz najbardziej?

Nie wiem czy to można nazwać cechą, ale najbardziej lubię to, że lubię siebie. Nie mam żadnych kompleksów, nie mam do siebie pretensji, ani wyrzutów. Lubię swoje wady, a zalety wręcz przeceniam ;)

Jaki był Twój ulubiony przysmak gdy byłaś dzieckiem?

Wszystko co niezdrowe, ponieważ mama zabraniała mi jadać w fastfoodach i nie kupowała mi słonych przekąsek. Jako dziecko, dałabym się pokroić za paczkę czipsów lub burgera. Na szczęście po kryjomu tata zabierał mnie do Maca. Taki tam sabotaż.

Z jaką zmarłą osobą chciałabyś się spotkać gdybyś miał taką możliwość?

Wszyscy moi dziadkowie zmarli zanim skończyłam 10 lat, nigdy nie mogłam z nimi poważnie porozmawiać, więc chciałabym spotkać chociaż jedno z nich.

Jaki element swojego otoczenia lubisz najbardziej?

Lubię świeże kwiaty w wazonie, ogród mojej mamy i to, że mam z okna widok na stary sad.

Jakiej nowej umiejętności najbardziej chciałabyś się nauczyć?

Wstawać wcześnie rano. Jestem strasznym śpiochem, uwielbiam spać i marnuję przez to mnóstwo czasu. W ciągu dnia też ucinam sobie drzemki i wychodzi na to, że jak kot przesypiam prawie całą dobę. Naprawdę chcę to zmienić.

Jakie jest Twoje pierwsze wspomnienie?

Chciałam pomóc w domu i bez pytania wzięłam się za noszenie gorącej herbaty na stół. Oczywiście wylałam ją całą na siebie. Miałam może 5 lat. Obeszło się bez poparzeń. Głupi ma szczęście.

Jaka jest Twoja ulubiona emocja?

Ulga – zdecydowanie ulga. Ulga jest lepsza od szczęścia. Nic nie zastąpi tego uczucia, gdy coś wreszcie kończy się dobrze, gdy wreszcie zdało się egzamin, czy skończyło ciężki dzień.

Kawa czy herbata?

Herbata! Nie lubię kawy. Jedyna forma jaką toleruję, to bardzo słodka, bardzo mleczna i bardzo smakowa, na przykład orzech. Czyli taka, jaką każdy wielbiciel kawy wylałby do zlewu. Niestety muszę ją pić, żeby się obudzić ( patrz punkt 6). Za to herbatę lubię każdą, nawet czerwoną, która smakuje jak zgniły kapeć, ale smaczny.

Gdzie najlepiej odpoczywasz?

W domu, jestem domatorką, lubię być u siebie, więc wakacje w obcym miejscu są dla mnie rozrywką, ale na pewno nie odpoczynkiem.

Jaka jest Twoja ulubiona książka?

To trudne pytanie, bo mam ich mnóstwo. Na pewno Harry Potter – to pierwsza książka, którą przeczytałam sama, mam ogromny sentyment do tej serii i co jakiś czas czytam ją od nowa (To chyba jedyna, którą mogę przeczytać kilka razy.) Upiór w Operze to kolejna powieść, którą darzę ogromnym sentymentem, tak samo jak wszystkie dzieła Jane Austen i Oskara Wilde'a. Nie mogę wybrać, to tak, jakby kazać matce wybrać ulubione dziecko. Nie da się. 

 A to moje koty. Musiałam się nimi pochwalić. Gruby to Wlad, mała to Isztar. Wbrew pozorom - lubią się.

Niestety, większość osób, które to ja chciałam wytypować, już ktoś inny zaszczycił pytaniami. A że nie chcę zmuszać ich do powtarzania się i robienia zamieszania, to zostało mi pięć blogów, a raczej pięć autorek, na których odpowiedzi liczę. Do dalszej zabawy wyznaczam:


(Kolejność przypadkowa)

A moje pytania przedstawiają się tak:

1.Jest coś czego nie lubisz, a wszyscy inni zdają się uwielbiać? A może na odwrót?
2.Czego da się nauczyć tylko z wiekiem?
3.Jaki zapach kojarzy Ci się z dzieciństwem?
4.Pies czy kot? A może złota rybka?
5.Gdybyś miała wybrać jedną piosenkę, która najlepiej opisuje twoje życie, co to byłby za utwór?
6.Na co najczęściej narzekasz?
7.Miasto czy wieś?
8.Ulubiona metoda na relaks?
9.Na co marnujesz najwięcej czasu?
10.Opowiedz o najdziwniejszej rzeczy, którą zrobiłaś w życiu.
11.Co najbardziej zaskoczyło się w blogowaniu?

Jeśli chcesz wiedzieć więcej, polub Modowe Opowieści na FB

10 komentarzy:

  1. Lubię, gdy ktoś się rozpisuje, a nie odp na pytanie jednym zdaniem . Ja podobnie jak Ty jestem strasznym śpiochem :D

    http://mylittlelifex3.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzutem na taśmę :) Nominowałaś mnie w chwili, gdy pisałam odpowiedzi na poprzednie (4!) nominacje. Dzięki, fajne pytania, odpowiem z przyjemnością ;)

    OdpowiedzUsuń

  3. pozdrawiam śpiocha, sama także nie gardzę drzemką w ciągu dnia oraz spaniem do południa, o ile mi na to 'życie' pozwala ;)
    dziękuję za nominację, postaram się odpowiedzieć na wszystkie pytania, chociaż nie są łatwe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć, że nie jestem sama ;)

      Usuń
  4. Przyjmuję zaproszenie. Dołączę w wolnej chwili.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja również brałam udział w zabawie i odpowiadałam na te same pytania co Ty. :) Co do spania to kiedyś również miałam z tym problem, ale gdy parę razy się pomęczysz i wstaniesz wcześnie organizm się przyzwyczai.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez większość roku muszę wstawać wcześnie i się nie przyzwyczaiłam, nie ma dla mnie ratunku chyba!

      Usuń
  6. Zazdroszczę braku kompleksów! :) Zazdroszczę widoków z okna, ale sama także chętnie umilam sobie wnętrze kwiatami. Mi wstawanie też sprawia problemy, choć kocham poranki i produktywne ich wykorzystywanie. Wilde'a także uwielbiam, co z jego dzieł czytałaś :)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba wszystko, co jest dostępne na polskim rynku, łącznie z bardzo starymi wydaniami, a to dla tego, że Wilde był tematem mojej prezentacji na maturę ustną z polskiego, do której, jak nigdy, wyjątkowo się przyłożyłam, w sumie to był to prawie licencjat ;). Uwielbiam tego człowieka.

      Usuń

Jeśli dowiedziałaś(łeś) się czegoś nowego, lub uważasz ten wpis za ciekawy, podziel się swoją opinią. Będę wdzięczna ;)

TOP