czwartek, grudnia 24, 2015

Silne i niezależne kobiety


Nie będę odkrywcza – dziś wigilia świąt Bożego Narodzenia. Internet oszalał w prześciganiu się z listami prezentów i propozycji dekoracji wigilijnego stołu. A ja na przekór temu wszystkiemu nie mam najmniejszego zamiaru wpadać w świąteczny nastrój. 


Te kilka zbliżających się dni to przede wszystkim, przynajmniej dla mnie, czas wolny. I zamiast uczyć się, nadrabiać zaległości czy robić inne konstruktywne rzeczy, jak co roku można go zmarnować na robieniu niczego. Lub na obejrzenie wszystkich sezonów nowego serialu za jednym zamachem. 

Dlatego dziś mam dla Was propozycje kilku świetnych filmów i seriali, które ze świętami nie mają absolutnie nic wspólnego. Za to ich bohaterki są naprawdę genialne.


Histeria: Romantyczna historia wibratora

Charlotte Dalrymple 



Absurdalny tytuł i absurdalna historia, co więcej – oparta na faktach. Kostiumowa komedia romantyczna, czyli coś, co powinno powstawać częściej. Tytuł zdradza o czym jest fabuła, więc nie będę jej streszczać. Z resztą zobaczcie sami, bo naprawdę warto. Silną i niezależną kobietą jest tutaj Charlotte Dalrymple, aktywistka społeczna i sufrażystka, która swoją charyzmą zaskarbia sobie całą uwagę widza. To właśnie ona, mimo że do wynalezienia wibratora się nie przyczyniła, jest najbardziej udaną postacią w filmie. 


Romantyczna historia wibratora” to przede wszystkim bardzo optymistyczna komedia, ale to nie znaczy, że nie porusza ważnych wątków. I nie brak w niej świetnych kobiet ;)


Zakazane Imperium

Margaret Schroeder



"Zakazane Imperium" to serial o prohibicji i gangsterach, dlatego być może nie wszystkim przypadnie do gustu. Według mnie jest to jedna z lepszych produkcji, do której chętnie kiedyś powrócę. Mimo, że temat jest „męski” to panie też mają swoje wątki. Najważniejszą postacią kobiecą jest Margaret Schroeder, którą poznajemy jako kompletną… ciapę. Tak. Ciapę. Na początku strasznie irytowała swoją nieporadnością i brakiem przysłowiowych jaj. Tymczasem okazuje się, że to tylko gra pozorów i Margaret wyrasta na jedną z najciekawszych postaci, by w ostatnim sezonie udowodnić, że to właśnie ona powinna rządzić Atlantic City. Kto oglądał ten wie, że jej wątek został strasznie spłycony, a szkoda, bo pod koniec był chyba najlepszy i jako jedyny skończył się (został urwany) w logiczny sposób. 


Serial oparty jest na faktach, więc jeśli interesujesz się historią USA w latach 20 i 30 XX wieku, będzie to strzał w dziesiątkę. Wszystkim innym, poszukującym czegoś ambitnego, również polecam. 


Dracula (1992)

Wilhelmina Murray



Jest to jedyny film, który był lepszy od książki. Nie daj się zwieść pozorom, to nie horror, raczej romans gotycki i przy okazji jedna z nielicznych historii miłosnych, która nie wywołuje we mnie odruchu wymiotnego.
Dracula przestaje być „tym złym”, a staje się „tym nieszczęśliwym”. Towarzyszy mu przy tym Wilhelmina „Mina” Murray, która musi walczyć nie tylko o miłość, ale i o samą siebie, co zmuszą ją do ogromnych poświęceń. 


Spotkałam się z wieloma opiniami, że "Dracula" jest jednym z najpiękniejszych filmów o miłości, co jest dosyć paradoksalne, bo z założenia miał to być horror. W każdym razie na pewni jest to „klasyk”, z którym warto się zapoznać. 


Downton Abbey

Violet Crawley hrabina Grantham i Isobel Crawley 



O Downton już tutaj pisałam, jeśli jeszcze jakimś cudem nie oglądasz tego serialu – zacznij. 


W Downton poznajemy szereg postaci kobiecych i każda z nich jest na swój sposób „silna i niezależna”, każda wychodzi poza schemat grzecznej panienki z początku XX wieku, jednak na mnie największe wrażenie robią dwie najstarsze bohaterki Isobel i Violet Crawley. Obie mają podobne temperamenty, zacięcie i wolę walki o swoje. I mimo że stoją po przeciwnych stronach barykady, potrafią na swój sposób przyjaźnić się ponad podziałami. Udowadniają, że nie tylko młode i piękne bohaterki zasługują na uwagę, obalając mit, że „stare kobiety nie istnieją”.


Przeminęło z wiatrem

Scarlett O'Harra


Przeminęło z wiatrem” ma już 76 lat i nadal utrzymuje się w czołówce najlepszych filmów wszech czasów. Wątpię, żeby kiedyś z niej zniknęło. A jeśli mowa o silnych kobietach, to postać Scarlett jest absolutnie genialna. Rozpieszczona panienka, wyrwana ze swojego uporządkowanego świata, przeżywająca wojnę, osobiste tragedie, podnosi się i staje kobietą, która bierze los w swoje ręce. Bez wątpienia wyprzedza swoje czasy. Scena, w której Scarlett mówi „Nigdy więcej nie będę głodna” wywarła na mnie ogromne wrażenie, gdy jako dziecko po raz pierwszy oglądałam ten film.

God is my witness, as God is my witness they're not going to lick me. I'm going to live through this and when it's all over, I'll never be hungry again. No, nor any of my folk. If I have to lie, steal, cheat or kill. As God is my witness, I'll never be hungry again.

Uwielbiam Scarlett również dlatego, że jej paskudny charakter jest bardzo zbliżony do mojego ;D. 

Przeminęło z wiatrem” to film który po prostu trzeba zobaczyć, choćby po to, żeby nie wyjść w towarzystwie na kompletnego ignoranta. Poza tym, nie bez powodu do dziś bije rekordy popularności. Jest po prostu świetny. 
 

A jakie są Wasze ulubione postacie kobiece? Podzielcie się ciekawymi propozycjami. Ja jestem ciekawa "Sufrażystki", która stosunkowo niedawno weszła na ekrany kin. Jeszcze nie miałam okazji obejrzeć, może teraz uda mi się nadrobić zaległości.

 Wszystkim Czytelnikom życzę wesołych, rodzinnych i udanych Świąt ;* 

Jeśli chcesz wiedzieć więcej, polub Modowe Opowieści na FB

1 komentarz:

  1. Genialny post, w sam raz dla mnie bo bardzo interesuję się tamtymi czasami i tym jak były postrzegane kobiety. :-)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli dowiedziałaś(łeś) się czegoś nowego, lub uważasz ten wpis za ciekawy, podziel się swoją opinią. Będę wdzięczna ;)

TOP