czwartek, września 14, 2017

Edwardiańska samoobrona dla kobiet, czyli „hat pin panic”

szpilki do kapelusza

Pozornie bezbronna dama w wielkim kapeluszu skrywała siejące postrach narzędzie, dzięki któremu napastnik nie miał szans – szpilkę.


Rysunek Charlesa Gibsona zatytułowany „Słabsza płeć” przedstawia grupę kobiet, która pod lupą ogląda błagającego o litość mężczyznę i dla zabawy, czy też w celach badawczych „dźga” go ogromną szpilką do kapelusza. Humorystyczny szkic ma w sobie jednak ziarno prawdy. Twórca słynnej „Gibson Girl” trafił w samo sedno - „hat pin panic”, ogarnęła Amerykę na początku XX wieku. Dotarła też do Europy i Australii.

Życie nabierało tępa, czasy się zmieniały i nagle samotna kobieta na ulicy stała się zjawiskiem powszechnym. Panie chodziły do pracy i ani mąż, ani matka, ani żadana inna przyzwoitka nie mogła mieć ich na oku cały czas. Dziś idąc samotnie ulicą nie zawsze można czuć się bezpieczne, wtedy też tak było. Na kobiety czekały te same zagrożenia co współcześnie – mężczyźni. Panowie, którzy mieli ochotę zaczepiać, dotknąć, klepnąć, komentować, czyli wszystko to, co dziś określilibyśmy molestowaniem. Jak na takie zachowania reagowały panie? Broniły się.

Nie bez znaczenia jest tu fakt, że w owym czasie modne były ogromne kapelusze. By utrzymać je stabilnie na głowach, kobiety używały długich szpilek, którymi przytrzymywały nakrycia w miejscu. Te niezwykle pożyteczne i pomocne akcesoria mogły ratować nie tylko stylizację, ale i życie damy. Czasem nawet osób postronnych.

Kobieca szpilka do kapelusza powstrzymała morderstwo
Pani George Enright (…) ruszyła na pomoc duszonemu farmerowi, używając swojej szpilki do kapelusza jako broni (...). Było to tak efektowne, że napastnik zrezygnował z bójki i pobił rekordy prędkości znikając z miejsca zdarzenia. (…) Pani Enright wielokrotnie wbijała szpilkę w nogę napastnika, aż ta pogięła się i stała bezużyteczna (…)
„The Sun” z 17 wrzesienia 1912.

W powyższym artykule, którego fragment przytoczyłam, wspomniano również, że Pani Enright podróżowała automobilem z inną młodą kobietą – były same, gdy zobaczyły bójkę dwóch mężczyzn, a mimo tego zdecydowały się działać, a potem odwiozły poszkodowanego do szpitala. To tyle, jeśli chodzi o „słabe” i „bezbronne” damy sprzed stulecia.

historia mody
Ilustracja do artykułu o pannie Leoti Blaker, która broniąc się przed natarczywym staruszkiem, który obłapiał ją w wagonie tramwaju, wbiła mu szpilkę od kapelusza w ramię. Dziewczyna przyznała, że to nie był pierwszy raz, kiedy wykorzystała szpilkę w samoobronie i podkreśliła, że nie da się bezkarnie dotykać obcym.


„The evning world” 27 maj 1903.



Prasa donosiła o licznych przypadkach, kiedy to kobieta jako broni przeciwko nachalnemu mężczyźnie użyła szpilki do kapelusza, co skutecznie odstraszyło napastnika. Stało się to tak popularną metodą samoobrony, że pisano o niej w książkach, wraz z ilustrowanymi instrukcjami jak wykorzystać szpilkę.

historia mody
 Instrukcja samoobrony przy pomocy szpilki do kapelusza z podręcznika dla pań z 1903 roku.
Źródło: http://www.quirkbooks.com
 
Zabójcze szpilki do kapelusza pojawiały się też na karatach powieści i opowiadać publikowanych odcinkami w gazetach:

„ - Powiem Ci, że Alva bez wątpienia została zamordowana przy pomocy szpilki do kapelusza, dokładnie takiej samej, jaką nosisz ty – wskazałem na jej przybranie głowy.
W jej oczach zobaczyłem bezgraniczne zdumienie.
- Szpilki do kapelusza takiej jam moja?!
- Tak, to pewne, narzędziem zbrodni była szpilka (...)”
Fragment opowiadania opublikowanego w „The evning world” z 22 maja 1920 roku.

Jak to zwykle bywa, gdy coś staje się popularne, dochodzi do nadużyć – oto zaczęły się opowieści o tym, że ofiarami szpilek stają się całkowicie niewinne jednostki. Czasem celowo, czasem przypadkiem – w zatłoczonym tramwaju łatwo było niechcący „nabić się” na wystający czubek szpilki z kapelusza pasażerki stojącej obok. Nawet kobiety w bójkach między sobą wykorzystywały szpilki niczym szpady - żona i kochanka, pokłócone siostry, zwaśnione sąsiadki. Dochodziło też do poważniejszych z punktu widzenia prawa nadużyć – strajkujące pracownice, czy sufrażystki podczas demonstracji używały szpilek do walki z policją.

Wkrótce sprawa nabrała takiej powagi, że zainteresowały się nią lokalne rządy. Prawnie próbowano określić dopuszczalną długość szpilek, bo jak uważano, kobiety mogą nosić co chcą, byle nie broń białą wetkniętą w kapelusz. Proponowano też, by panie nosiły osłonki na ostrych końcach szpilek. Takie zabiegi spotkały się oczywiście z protestami kobiet, które uważały, że mają prawo do obrony, skoro władza nie potrafi zapewnić bezpieczeństwa na ulicach.
Czy rząd chciał pozbawić kobiety możliwości obrony? Chodziło bardziej o nadużycia, czy jak wspomniałam przypadkowe skaleczenia w tłoku. Panie odebrały to jednak bardziej jako zamach na swoją wolność.
Różne regulacja dotyczące długości szpilek wprowadzono w kilku miastach w USA i w Europie.

szpilki do kapelusza
http://www.quirkbooks.com

„New York Times” z 26 kwietnia 1914 roku donosił, że londyńskie kobiety odmawiają kupowania zabezpieczań na końcówki szpilek. W samym Londynie trwały prace nad ustawowym określeniem długości szpilek do kapelusza, gdyż w szpitalach leży zbyt wiele osób z okaleczonymi twarzami.

Jak skończyła się ta sprawa? Umarła śmiercią naturalną, wraz z modą na wielkie kapelusze zniknęło zapotrzebowanie na ogromne szpilki.  O wielkiej popularności jaką cieszyła się samoobrona z wykorzystaniem szpilek do kapeluszy niech świadczy fragment piosenki z music hallu zatytułowanej "never go walking out without your hat pin":

Never go walking out without your hat pin.
The law won’t let you carry more than that.
For if you go walking out without your hat pin,
You may lose your head as well as lose your hat.”

My Granny said men never could be trusted.
No matter how refined they might appear.
She said that many maidens’ hearts got busted
Because men never had but one idea.

I’ve heard that Grandpa really was a mess,
So Grandma knew whereof she spoke, I guess.

Never go walking out without your hat pin.
Not even to some very classy joints.
For when a fellow sees you’ve got a hat pin
He’s very much more apt to get the point.

Całość tutaj


historia mody
 
Niepodpisane zdjęcia i przetłumaczone przeze mnie fragmenty artykułów pochodzą z zasobów Biblioteki Kongresu USA  https://www.loc.gov

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli dowiedziałaś(łeś) się czegoś nowego, lub uważasz ten wpis za ciekawy, podziel się swoją opinią. Będę wdzięczna ;)

TOP